środa, 7 kwietnia 2010

Stypa w remizie


Albinie mój,

Pochówka mego nielota dokonać mnie przyjdzie samemu. Żal i ból pożerają me serce niczem słońce sople. W ostatnim pożegnaniu towarzyszyć jej będę tylko ja. Niemniej potem skromny poczęstunek suto zakrapiany odbędzie się w remizie wierzchleskiej. Zapraszam Cię kumie. Powspominamy, zatańczymy... Przesyłam oficjalne zaproszenie. Do zobaczenia w tym smutnym dniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz